Początki edukacji-Przy górnym
Psychoterapia Szczecin |hotele spa w górach |onet

„Początki edukacji
Przy górnym krańcu ulicy Kolejowej, prawie naprzeciw poczty, szare gmaszysko siedmiooddziałowej szkoły powszechnej. Tu właśnie rozpocząłem oficjalną edukację. Patrona szkolnego już nie pomnę, potocznie natomiast mawiało się, że chodzę do Łebkowskiego. Być może było to nazwisko ówczesnego dyrektora.
Społeczność klasową stanowili sami chłopcy. Wtedy nie było jeszcze szkół koedukacyjnych. Wszyscy ostrzyżeni przepisowo na zero, zgodnie z ostrymi w tamtych czasach regulaminami szkolnymi. Choć w powszechniaku mundurki szkolne nie obowiązywały, trzeba było przychodzić na lekcje w ciemnych ubraniach. Książki, zeszyty oraz inne przybory szkolne nosiło się obowiązkowo w tornistrach.
Początek mojej nauki zbiegł się ze słynnym wybuchem w warszawskiej Cytadeli. Jesienią 1923 roku ojciec czasowo pracował w Warszawie. Z uwagi na panujący wówczas w stolicy głód mieszkaniowy otrzymał służbową kawalerkę na terenie twierdzy. 13 października gwałtowny wybuch w składzie amunicji poważnie uszkodził część murów obronnych i kilka pawilonów. Pokój ojca dosłownie wyleciał w powietrze.
Od chwili gdy ta tragiczna wieść dotarła do Kielc, tkwiliśmy wszyscy przy telefonie. Blada ze zdenerwowania mama raz po raz kręciła korbką aparatu, żądając od centrali połączenia z Kuratorium w Warszawie. Nareszcie w słuchawce głos ojca. Powrócił do twierdzy później niż zazwyczaj, i to go uratowało. Przepadły natomiast wszystkie jego osobiste rzeczy.“(2)



Poznań noclegi |Listwy podłogowe |Perfumy